poniedziałek, 29 czerwca 2015

52.

Kiedy jednego dnia pozwalasz sobie na dwu godzinny rejs po jeziorze w swoim mieście zaczynasz trochę bardziej doceniać to że ono jest właśnie w tym miejscu. Nigdy wcześniej nie bawiłam się tak dobrze na tym zalewie. Całe życie mieszkam parę kroków od jeziora a pierwszy raz przeżyłam coś takiego. No cóż, kiedyś musiał nadejść ten moment. Dobrze że akurat teraz, wakacje zaczęły się wspaniale!
I tak w ogóle to popływałabym jeszcze raz i raz, i raz...








Niewiele zdjęć bo nie bardzo było kiedy robić, a na żaglówkę nie wzięłam nawet telefonu do zrobienia chociaż kilku zdjęć bo jednak obawa przed utopieniem była większa niż potrzeba robienia zdjęć.
A cała impreza nad jeziorem odbyła się z okazji otwarcia nowego mola zwodzonego.

WRONKA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz